„Echo Runway”
Grupa czterech gwardzistów z Królewska Gwardia Baridasu ruszyła przed świtem w kierunku zapomnianego lotniska „MPL”, które kiedyś tętniło życiem — teraz stało się miejscem dzikiej przyrody, ruin i zagrożenia.
Poranek był mglisty, rosa ciężka na trawie. Załomotał silnik drona zwiadowczego — cicha, ale wyraźna — i ukazał się obraz: ogromny terminal, porośnięty pnączami i winoroślą, pas startowy popękany, korzenie wydobywały asfalt jak skamieniałą skorupę.
Kapitan Aurel von Thorn podniósł rękę — cisza.
— Wchodzimy — powiedział tylko.
Wewnątrz terminalu cisza przełamywał tylko szelest liści i odległe kroki… albo były to nie tylko kroki. Ściany pokryte graffiti — dawne hasła lotniska, w pękniętym malowaniu „Baridas Air”. Pod sufitem zaplątały się liany i mech.
Na środku hali stał oparty o ścianę wózek bagażowy, poprzewracany, z zawieszonymi pasami. Ktoś tutaj był — lub nadal jest.
Strzeżony pas startowy prowadził do hangaru. Tam, przed wielką bramą, znaleźli pierwsze znaki bandytów — stos butelek, resztki ogniska, odstrzelone jadło w aluminiowych tackach. Jeden z gwardzistów, sierżant Lina Korwe, przeczesała dłońmi kurz i znalazła klucz — stary, żelazny — z wygrawerowanym symbolem lotniska.
— To był jakiś punkt dowodzenia — zauważyła cicho.
Na horyzoncie rozległ się nagły huk — brama hangaru ruszyła, ukazała się sylwetka zwiadowcy-bandyty, uzbrojonego w lśniący karabin samopowtarzalny. W ciemności hangaru coś drgnęło – sylwetki skulonych postaci.
Kapitan Aurel podniósł dłoń — spokój.
— Niech dadzą się spisać — rozkazał łagodnie, choć głos miał twardy.
Bandzior zmarszczył brwi, wycelował. Lina odbezpieczyła pistolet — choć nie chciała używać.
W tym momencie zza niego wyskoczyła młoda kobieta – jeden z mieszkańców hangaru-osady – z dzieckiem na ręku. „Nie strzelajcie!” – krzyknęła. „Mamy tu tylko schronienie!”
Aurel skinął:
— Przeszukamy miejsce, ale nie skrzywdzimy nikogo niewinnego.
Hangaru klientela — nie bandyci z definicji — lecz ludzie tłamszeni przez świat post-kataklizmu. Gwardia ustaliła ograniczony perymetr: Lina i dwóch strażników zabezpieczyli zewnątrz, Aurel i drugi oficer weszli do środka.
W głębi hangaru odkryli dawne skrzynie — oznaczone logiem „Baridas Air Cargo”. Zawartość: dokumenty transportowe, dawne listy lotnicze, części samolotowe. Ale także: metalowe skrzynie z zapieczętowanym logiem Królewskiej Gwardii — tajne dossier operacji humanitarnych sprzed lat. Jeden z rozerwanych arkuszy mówił o „Operacja Azyl – transport uchodźców lotniczym korytarzem MPL do Alvery”.
– To znaczy, że lotnisko było punktem ewakuacyjnym… – Lina podniosła wszechobecny pokwitowanie.
Aurel spojrzał na mapę starego terminalu:
— Musimy zabezpieczyć te dokumenty. To część naszej historii — i przyszłości.
- Board index Królestwo Baridasu Miasta i lenna Baridasu
- Search
-
- It is currently 16 Mar 2026, 01:22
- All times are UTC+01:00
Międzynarodowy Port Lotniczy w Cracoffi
- Daniel von Tauer-Krak
- Posts: 50
- Joined: 01 Oct 2025, 17:02
Return to “Miasta i lenna Baridasu”
Jump to
- Życie w Królestwie Lumerii
- ↳ Powitania
- ↳ Z państwa i świata
- ↳ Ambasady
- ↳ Ambasada Księstwa Sarmacji
- ↳ Ambasada Związku Winkulijskiego
- ↳ Ambasada Palatynatu Leocji
- ↳ Ambasada Kotliny Edelweiss
- ↳ W świecie narracji
- Władze
- ↳ Jej Królewska Mość
- ↳ Dziennik Urzędowy Królestwa Lumerii
- ↳ Ustawa Zasadnicza Królestwa Lumerii
- ↳ Traktaty i Umowy Międzynarodowe
- ↳ Dekrety Królewskie
- ↳ Rozporządzenia Królewskie
- ↳ Postanowienia Królewskie
- ↳ Akty Prawa Miejscowego
- ↳ Wyroki Trybunału Królewskiego
- ↳ Archiwum Królewskie
- ↳ Kortezy Generalne
- ↳ Archiwum Kortez
- ↳ Trybunał Królewski
- ↳ Archiwum Trybunału Królewskiego
- Podział administracyjny
- ↳ Nowa Precelkhanda
- ↳ Szara Przystań
- ↳ Couervichon
- Królestwo Baridasu
- ↳ Powitania i dyskusje
- ↳ Almera
- ↳ Miasta i lenna Baridasu
- ↳ Władze Baridasu
- ↳ Gubernator Królestwa Baridasu
- Wiara
- ↳ Kościół Krwi
- Przydatne linki
- ↳ Micropedia
- ↳ Stempel - paszport mikronacji
- ↳ Międzynarodowy Bank Pollinu